Dziś w Namaste

Zapraszamy na poniedziałkowe slajdowisko

https://www.facebook.com/events/118978321991173/
Słowo Ałtaj podobno oznacza z chińskiego „złote góry”. Być może jest tam złoto, ale dla mnie to bardziej coś jak mała perełka w ogromnej Rosji. Widok na którym mamy jednocześnie płaskie suche stepy i ośnieżone szczyty zauroczą każdego od pierwszego wejrzenia. Widziałem kiedyś takie zdjęcie w Internecie i postanowiłem to zobaczyć na żywo. Dodatkowo ten płaski step i tabuny koni prowokują…., a więc pada pomysł, że wypożyczymy je do jazdy, choć to konie nie do jazdy, a wiec była z nimi niezła jazda……

Republika Ałtaj to obszar scytyjskich kurhanów, kamiennych posągów, rysunków naskalnych, szamanizmu, gardłowego śpiewu (ałtaj-kaj), tabunów koni, owiec, jaków, wielbłądów. Jest tam wszystko co lubię: lodowce, górskie potężne rwące rzeki, wodospady, jeziora, tajga, suchy step – czego można chcieć więcej? No i Ałtajczycy, jak wszyscy miejscowi ludzie w Rosji, są życzliwi, otwarci i przyjaźni.

I tak znowu zrodził się pomysł na kolejny wyjazd na „Ósmy Kontynent” (tak naprawdę to nowych pomysłów to już jest pewnie z dziesięć, ale po kolei – czasu jest dużo …). Od 7 lat, co rusz pod wpływem różnych czynników, wpada mi do głowy, aby zobaczyć coś ciekawego w Rosji. Republika Ałtaj jest pod tym względem idealna .

Grzegorz Janas